W związku ze zmianą ustawy o transporcie drogowym zmieniły się sankcje w zakresie stosowania niedozwolonych urządzeń, których celem jest fałszowanie zapisów w zakresie prędkości, przebytej drogi oraz aktywności kierowców (używanie tzw. magnesu). Nowe przepisy wprowadzają wyższą karę za wskazane naruszenie, która będzie wynosić 10 000 zł (dotychczas 6000,00 zł). Ponadto w przypadku wykrycia takiego urządzenia funkcjonariusze skierują pojazd do specjalistycznego warsztatu celem jego usunięcia na koszt przewoźnika. W takiej sytuacji przewoźnik będzie zobowiązany do zapłaty za „serwis” w kwocie nie wyższej niż 15 000 zł. Oznacza, to że maksymalnie za korzystanie z niedozwolonych urządzeń firma będzie musiała zapłacić blisko 25 000 zł.

Dodatkowo ITD będzie mogło w takiej sytuacji nałożyć karę w wysokości  2000 zł na osobę zarządzającą transportem (posiadacza certyfikatu).

Używanie urządzeń służących manipulacji będzie skutkowało także wszczęciem procedury w zakresie utraty dobrej reputacji. Konsekwencje używania tzw. magnesów mogą więc być bardzo dotkliwe dla firmy i raczej nie będą rekompensowały potencjalnych korzyści.

Weryfikacja, czy kierowca „kombinował” przy tachografie raczej nie stanowi większego problemu dla służb. Najczęściej wykorzystuje się oprogramowanie, który przy pomocy mapy szacuje czas przejazdu pomiędzy miejscem załadunku, a miejscem kontroli. Jeżeli czas ten jest podejrzanie krótki dokonuje się bardziej szczegółowego sprawdzenia pojazdu. Ponadto analizuje się również dane z bramownic systemu Viatoll, a także w takich krajach jak Belgia czy Holandia analizy zapisów komputera pokładowego.

Przypomnijmy również, że zgodnie z rozporządzeniem 165/2014 wystarczy, że funkcjonariusze ujawnią w pojeździe urządzenie, które może być używane do manipulacji (magnes, kasownik, wyłącznik lub pendrive ze specjalnym oprogramowaniem) by mogli nałożyć karę. Zgodnie ze wskazanym rozporządzeniem w pojeździe nie może znajdować się żadne urządzenie, które mogłoby zostać użyte do manipulowania tachografem, wykresówką lub kartą kierowcy, a także takie które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych lub informacji wydrukowanych.

Ze wskazanego przepisu od jakiegoś czasu korzystają zagraniczne służby kontrolne dla których posiadanie niedozwolonego urządzenia w pojeździe (nie musi być używane) jest przesłanką do nałożenia bardzo wysokich kar rzędu od 4000 do 6000 EUR. Do nałożenia takiej kary wystarczy ujawnienie w pojeździe magnesu lub nie podłączonego pendrive ze specjalnie spreparowanym oprogramowaniem.

Wniosek w tym przypadku jest prosty, że zamiast używania urządzeń służących do fałszowania zapisu, w sytuacji gdy kierowca będzie musiał naruszyć przepisy dotyczące czasu pracy, lepiej jest sporządzić i opisać wydruk. Z pewnością nawet jeżeli służby nie uznają wytłumaczenia, kara za skrócenie odpoczynku lub wydłużenie dziennego okresu prowadzenia jest zdecydowanie mniej dotkliwa.

Categories: Aktualności